Miksowanie z blenderem kielichowym Philips
Blender kielichowy Philips
Drodzy Przyjaciele!
Przez miniony miesiąc miałam przyjemność testować blender kielichowy #philips w akcji pod hasłem #kolekcjonerwitamin
Cóż mogę powiedzieć o tym urządzeniu? W porównaniu do zwykłego blendera ręcznego na pewno jest to dużo wygodniejsza opcja - pojemnik mieści nawet 1500 ml - co sprawia, że idealnie zmieścimy dużą porcję koktajlu dla rodzinki czy grupy znajomych. Silnik o mocy 600W pomaga nam w ucieraniu wszelkich warzyw i owoców, a także zup, ciasta naleśnikowego, czy nawet drinków oraz kruszenia do nich lodu. Mamy tu kilka programów, ale zazwyczaj najlepiej działa przełączenie urządzenia ma max na kilka sekund i gotowe.
Dla mnie bardzo wygodne okazało się dodawanie składników w trakcie przygotowania "dania" - w pokrywce znajduje się zamykany otwór, przez który można dorzucać składniki. Blender bardzo wygodnie rozkręca się i myje, dzięki czemu w zlewie nie zalega nam tona naczyń, a znika zwłaszcza problem domycia nożyków blendera.
Co mi przeszkadza - głośna praca, którą można jeszcze urządzeniu wybaczyć. Nieciekawe natomiast jest pozostawanie nierozdrobnionych kawałków owoców i warzyw - nożyki tworzą podczas pracy wir, który powinien wciągać kawałki z góry wprost pod ostrze, to samo z dna pojemnika. To działa, ale nie do końca, ponieważ zdarzają się większe i mniejsze niepocięte fragmenty.
Do blendera w modelu HR2163 dołączony jest młynek, który podłącza się do silnika blendera. Młynek działa bardzo dobrze, bez zarzutu.
Drogi Philipsie - jestem na plus!
A to moja ulubiona opcja - trzyskładnikowy, genialny koktajl na mały głód, ciekawą kolację i regenerację po treningu: banan + łyżka kakao + 3/4 szklanki mleka - kto nie próbował, polecam - nawet się nie spodziewacie, jakie to pyszne!
Smacznego!




Komentarze
Prześlij komentarz